Ferie udało mi się spędzić na nartach. Żaden ze mnie narciarz, ale kocham góry więc możliwość spędzenia tygodnia na nartach z pięknymi widokami jawiła się jak plan idealny na zimowe wakacje. Potrzebowałam też trochę takiego całkowitego resetu od pracy i uczelni. Całe dnie spędzone na stoku w Białce Tatrzańskiej, Jurgowie, a potem na Kasprowym Wierchu w ciągu tych 8 dni sprawiły, że zapomniałam o wszystkim i mogłam tylko zachwycać się widokami.
Kociara wszędzie i zawsze znajdzie kota do miziania!










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz